Sponsor główny Miasto Olsztyn Rozgrywki SuperScore IV Liga Najbliższy mecz Stomil Olsztyn – Concordia Elbląg · niedz. 04.10

Sebastian Szypulski: Ostatnio brakowało nam skuteczności, ale teraz to się zmieniło

wywiady
Sebastian Szypulski: Ostatnio brakowało nam skuteczności, ale teraz to się zmieniło

Piłkarze Stomilu Olsztyn nie zwalniają tempa. W wyjazdowym spotkaniu z Zatoką Braniewo „Duma Warmii” urządziła sobie prawdziwy festiwal strzelecki, deklasując rywali aż 8:0. Jednym z bohaterów spotkania został Sebastian Szypulski, który zapisał na swoim koncie dwie bramki i dwie asysty. Tym imponującym zwycięstwem olsztynianie zmazali złe wrażenie po ostatnim meczu pucharowym i potwierdzili swoje ligowe ambicje.

Choć końcowy wynik wskazuje na absolutną dominację, początek spotkania w Braniewie przyniósł kilka nerwowych momentów. Zespół gości miał początkowo drobne problemy z wejściem w odpowiedni rytm. – Na początku może jakieś dwie, trzy sytuacje, gdzie nie dogadaliśmy się między sobą i Zatoka wyszła z groźnymi atakami, ale chyba nawet nie oddali celnego strzału – analizował po meczu Sebastian Szypulski.

I dodaje: – Szybko opanowaliśmy sytuację, złapaliśmy wiatr w żagle i po zdobyciu pierwszej bramki od razu ruszyliśmy po drugą. Od tego momentu grało nam się zdecydowanie łatwiej. Pokazaliśmy wyższą jakość piłkarską i wygraliśmy to spotkanie przekonująco 8:0. Ostatnio brakowało nam skuteczności, ale tym razem wykorzystaliśmy swoje sytuacje.

Wysokie zwycięstwo nad Zatoką było dla piłkarzy Stomilu punktem honoru, szczególnie po niedawnym, niezbyt przekonującym triumfie 2:1 w pucharowym starciu z Orłem Czerwonka. Sztab i sami zawodnicy zdawali sobie sprawę, że od zespołu z takimi aspiracjami wymaga się więcej. – Nie przystoi nam – oczywiście szanując Czerwonkę – wygrywać tam 2:1 i do końca być niecierpliwym, jeśli chodzi o wynik końcowy – szczerze przyznał Szypulski.

Zwycięstwo 8:0 i, co niezwykle ważne dla defensywy, zachowane czyste konto to idealna odpowiedź, która z pewnością usatysfakcjonuje olsztyńskich kibiców.

Indywidualnie mecz w Braniewie był popisem Sebastiana Szypulskiego. Dwie bramki i dwie asysty to dorobek, który mówi sam za siebie. Zapytany o to, czy nie czuje niedosytu z powodu braku hat-tricka, zawodnik stanowczo zaprzeczył, podkreślając wagę gry zespołowej: – Raczej nie patrzę na to tak. Patrzę, żeby drużyna dobrze grała. Tam, gdzie byłem potrzebny, tam dzisiaj byłem.

Na boisku wyraźnie było widać u pomocnika ogromny „głód piłki”. Miało to związek z niedawną przerwą spowodowaną urazem palca – kontuzją bardzo nieprzyjemną dla piłkarza. Jak jednak zapewnia sam zawodnik, problemy zdrowotne to już przeszłość. – Na treningach nie biorę leków, przed meczem jeszcze asekuracyjnie wziąłem, żeby dla głowy być spokojniejszym, ale jest już wszystko w porządku – uspokoił kibiców.

Początek sezonu układa się dla Stomilu Olsztyn idealnie. Po trzech rozegranych meczach ligowych drużyna ma na koncie komplet dziewięciu punktów i jest samodzielnym liderem IV ligi. Cel, jakim jest wygrywanie każdego kolejnego spotkania, jest konsekwentnie realizowany. Jeśli zespół utrzyma taką formę, skuteczność i determinację jak w meczu z Zatoką, seria zwycięstw może potrwać bardzo długo.

W najbliższą sobotę (22 sierpnia 2026 roku) Stomil Olsztyn zagra u siebie z DKS-em Dobre Miasto. Spotkanie zaplanowano na godzinę 18:00.

Fot. Łukasz Kozłowski