W tygodniu, przed meczem z Chrobrym Głogów, porozmawialiśmy z Ingo van Weertem, zawodnikiem, który w letnim oknie transferowym, przyszedł do naszego klubu z holenderskiego RKS Waalwijk.

Cześć, Ingo, jak się czujesz?

– Hej, dziękuję. Wszystko w porządku.

Jak przebiega twoja aklimatyzacja w Stomilu? Jak czujesz się w nowym mieście, a także w klubie?

– Na początku musiałem się przyzwyczaić do wszystkiego w nowym klubie. To był też mój pierwszy raz, kiedy pojechałem do innego klubu i innego kraju, ale z każdym tygodniem było lepiej i teraz czuję się bardziej komfortowo. Myślę, że Olsztyn to bardzo ładne miasto z bardzo pięknymi miejscami i dużą liczbą jezior. Osobiście, lubię wychodzić na zewnątrz i spacerować na łonie natury, dlatego jest to naprawdę dobre miejsce.

Po porażce z Radomiakiem czeka was kolejny mecz tym razem z Chrobrym Głogów. Myślisz jeszcze o ostatnim meczu, czy jesteś już skoncentrowany i skupiony na najbliższym spotkaniu?

– W tym tygodniu rozmawialiśmy z zespołem o meczu, ale nie możemy już zmienić wyniku. Nie  możemy się doczekać meczu z Chrobrym Głogów. Mam nadzieję, że wrócimy z Głogowa z trzema punktami.

Jakie cele stawiasz sobie w nadchodzącym sezonie w barwach Stomilu?

– Chcę rozegrać jak najwięcej meczów dla klubu i chcę się rozwijać jako zawodnik.

Zagrałeś 19 meczów w Eredivisie w barwach RKC Waalwijk. Jak porównasz ligę holenderską z Fortuna 1 Ligą? Co możesz powiedzieć o taktyce, przygotowaniu fizycznym, ogólnym poziomie tych lig? Widzisz więcej podobieństw, czy różnic?

– Tak, grałem w Eredivisie. To taktyczna liga z wieloma bardzo dobrymi indywidualnie zawodnikami, ale większość moich meczów grałem w pierwszej lidze. Myślę, że w Holandii mamy bardziej otwarty styl gry, zwłaszcza w pierwszej lidze gra toczy się nieustannie z jednej strony na drugą. Zaobserwujesz tam również dużo więcej bramek niż w Fortuna 1 Lidze. Myślę, że tutaj liga jest lepiej zorganizowana pod względem defensywnym, a także występuje tutaj bardziej fantazyjna rywalizacja. Myślę, że nie można porównywać dokładnie obu lig. Obie mają zalety; w Holandii często dostosowujemy się do przeciwnika, a w Stomilu wykorzystujemy własne atuty  i, moim zdaniem, jest to lepsze.

Masz 26 lat, więc za chwilę osiągniesz szczytowy i najlepszy wiek dla piłkarza. Celujesz w pozostanie w Stomilu, czy chciałbyś jeszcze wyjechać i zagrać w którejś z TOP-5 lig europejskich?

– Nie patrzę tak daleko. Najpierw chcę sprawdzić się w Stomilu, potem może będę mógł szukać nowych wyzwań. Chcę też zagrać pod koniec mojej kariery w Holandii.

Tęsknisz za swoją ojczyzną?

– Jeszcze nie. Tylko czasami tęsknię za moją rodzina i przyjaciółmi, których w czasach koronawirusa nie widzę zbyt często. Pomiędzy Holandią a Polską nie dostrzegam większych różnic. Tu jest teraz mój dom.

Już na koniec, chciałbyś coś przekazać kibicom?

– Dziękuję za całe wsparcie dla zespołu. Mogę sobie wyobrazić, że nie jest to fajne, by nie móc iść na stadion, jak wcześniej i dopingować zespół na żywo, ale mam nadzieję, że nadal będziecie kibicować drużynie przed telewizorami. Bądźcie bezpieczni i do zobaczenia wkrótce!

Dziękuję, trzymaj się i powodzenia w najbliższych meczach!

– Dziękuję.