Szymon Grabowski: Chcemy, żeby jutro kibice wyszli ze stadionu zadowoleni

Przed meczem 17. kolejki z Radunią Stężyca, który zakończy rundę jesienną sezonu 2022/2023, porozmawialiśmy z trenerem Szymonem Grabowskim. Jak szkoleniowiec widzi pozycję w stawce „Dumy Warmii” i jakiego meczu spodziewa się w sobotę? 

Za nami cały mikrocykl przed meczem z Radunią, minął bez dodatkowych urazów? 

– Bez dodatkowych urazów. Jedynie potwierdziła się niekorzystna diagnoza dla nas i Mateusza Maćkowiaka, który z powodu kontuzji kolana nie pomoże nam do końca roku. To niewątpliwy minus, poza tym wszyscy chłopcy palą się do gry. Fajnie, że w końcówce tego roku reszta naszych zawodników jest zdrowa i zachowuje w sobie pozytywną energię. 

Ostatnie dwa mecze zakończyły się wygranymi. Z Hutnikiem było efektownie, z Siarką nieco mniej, jak trener na to patrzy? Wielokrotnie podkreślał trener, że chcemy grać piłkę ładną dla oka, ale przede wszystkim skuteczną. 

– W ostatnim spotkaniu z Siarką tej gry w piłkę było trochę mniej, ale nie wynikało to ze zmiany naszej optyki, a tego, że boisko nie pozwalało na dużo. Po meczu chwaliłem zawodników, którzy próbowali konstruować akcje, gdy było to możliwe. Dalej chcemy zmierzać w tym kierunku, ale oceniam też wszystko przed pryzmat wyników, a te w ostatnich dwóch spotkaniach były bardzo korzystne. Cieszę się przede wszystkim z punktów i mam nadzieję, że nadal będziemy skutecznie pracowali na treningach, co przełoży się na grę. 

Jesteśmy blisko połowy sezonu i plasujemy się w górnej części tabeli. Pojawiają się myśli, żeby zaatakować czołową szóstkę? 

– Od samego początku chcemy być zadowoleni po każdej kolejce, co będzie przybliżało nas ku górze tabeli. Patrząc w tabele widać, że dwie wygrane będą premiowały nas do wysokich lokat, a przyjdą, odpukać, dwie porażki i będziemy w dole stawki. Patrzymy do przodu i zaszczepiamy w chłopakach optymizm. Fajnie, że jako punkt odniesienia możemy stawiać czołową szóstkę, ale na tę chwilę jest to mało ważne, bo będzie się to liczyło dopiero po 34. kolejce. 

W sobotę do Olsztyna przyjeżdża delikatne rozczarowanie tego sezonu – Radunia Stężyca. Jakiego meczu spodziewa się trener?

– Na pewno otwartego. Będzie wiele momentów, gdy obie drużyny będą chciały wykorzystać swoje umiejętności ofensywne, bo niewątpliwie i my, i Radunia takie posiadamy, świadczą o tym duże liczby zdobywanych bramek. Ostatnie mecze wygrywane przez Radunię też to potwierdzają. Na pewno nie będzie to nudne spotkanie i padną bramki, twierdzę, że to my strzelimy ich więcej, chociaż mam także nadzieję, że podtrzymamy zero z tyłu, które zachowaliśmy w Tarnobrzegu.

Wie trener, kiedy ostatnio Stomil wygrał trzy ligowe mecze z rzędu? 

– Śledziłem te daty, wiem, że to było dosyć dawno, jeszcze za trenera Zajączkowskiego. My już raz przed szansą powtórzenia tego wyniku stanęliśmy, mam nadzieję, że jutro wreszcie się to stanie.

Trener i zawodnicy wielokrotnie podkreślali, że wsparcie trybun podnosi Was w tych trudnych momentach, więc chyba na to liczycie? 

– Jak najbardziej, w każdym ze spotkań liczymy na wsparcie, mało tego, w każdym z tych spotkań mamy to wsparcie. Nawet w Tarnobrzegu wiedzieliśmy, że kibice są z nami, może nie do końca na stadionie, ale byli blisko, także to dla nas bardzo ważne i będziemy się starali, żeby jutro wszyscy wyszli ze stadionu zadowoleni.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej informacji

Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.

Zamknij