Sponsor główny Miasto Olsztyn Rozgrywki SuperScore IV Liga Najbliższy mecz Stomil Olsztyn – Concordia Elbląg · niedz. 04.10

Wypowiedzi po meczu Wojewódzkiego Pucharu Polski

akademia
Wypowiedzi po meczu Wojewódzkiego Pucharu Polski

W środowym meczu Wojewódzkiego Pucharu Polski zmierzyliśmy się u siebie z IV-ligową Granicą Kętrzyn. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości, którzy po dogrywce okazali się lepszym zespołem. Po meczu krótko porozmawialiśmy z piłkarzami, którzy zagrali całe spotkanie - Konradem Syldatkiem oraz Łukaszem Borkowskim.

Konrad Syldatk

*Po dogrywce odpadliśmy z Wojewódzkiego Pucharu Polski, a w zespole wystąpili głównie gracze z akademii. Jak nastrój?  *- Drużynowo jestem z nas bardzo zadowolony. W dzisiejszym mecz w większości wystąpili 17-latkowie. Może zabrakło trochę umiejętności, ale pokazali ogromną wolę walki, a to cenię. Duże poświęcenie, zagrali 120 minut na pełnym zaangażowaniu. Przeciwnik z IV ligi, który jest wymagający dla tych chłopaków, dopiero w dogrywce przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. *A jak patrzysz na ten mecz indywidualnie. Kilkukrotnie ratowałeś zespół przed stratą bramki.  *- Pozytywnie, wiadomo, później zaczęło delikatnie brakować sił, ale myślę, że pomogłem drużynie na miarę swoich możliwości. Po to schodzimy do drugiej drużyny, aby w niej pomóc. W pierwszej połowie na boisku było pięciu zawodników z pierwszego zespołu. W drugiej był już tylko "Boro" i ja. Po jednej z interwencji musiałeś skorzystać z pomocy medycznej. Mocno ucierpiałeś?  - Nie, dostałem korkiem w twarz, ale bez rozcięcia. Jest delikatna opuchlizna, ale nic poważnego. 

Łukasz Borkowski

Drugi raz w meczu pucharowym mieliśmy dogrywkę. Jak Wam się grało? * *- Ogólnie fajne spotkanie, solidna z drużyną z IV ligi na tle, której mogli się sprawdzić zawodnicy z akademii oraz my. Według mnie niezłe widowisko zabrakło wykończenia dwóch sytuacji, gdy mieliśmy remis, a tak mecz skończył się porażką. Wszyscy gracze z juniorów pokazali się bardzo dobrze. Granica to nie jest przypadkowy zespół, a dobry zespół z IV ligi. My, jako piłkarze pierwszego zespołu, staraliśmy się chłopakom pomóc i chcieliśmy zagrać jak najlepsze spotkanie. Według mnie zrobiliśmy to, co mogliśmy. **Kondycyjnie dałeś radę? Zwłaszcza że przez ponad godzinę graliście w dziesiątkę. - Kondycyjnie było naprawdę dobrze, myślę, że okres przygotowawczy został dobrze przeprowadzony. Najgorszy był fakt, że graliśmy w dziesiątkę, po według mnie przypadkowym zagraniu, i musieliśmy biegać za jednego zawodnika w środku pola, co nigdy nie jest łatwe.  Kiedy debiut w pierwszej drużynie?  - Myślę, że w piątek (śmiech). Wiadomo, że wszystko zależy od trenera, ja na treningu staram się dawać z siebie sto procent.