Piotr Jacek: Juniorzy będą mieli swój czas

Piotr Jacek ma już za sobą dwa mecze w roli szkoleniowca I drużyny Stomilu Olsztyn. Czy możemy spodziewać się nowych twarzy w zespole seniorów? Czym spowodowane są duże rotacje? Jak wygląda sytuacja kadrowa przed meczem ligowym? Zapraszamy do lektury przed sobotnim spotkaniem z Miedzią Legnica. 

Patrząc na styl gry, mecze z Odrą i Resovią to dwa różne oblicza Stomilu. Który sposób gry jest bliższy filozofii trenera? 

– No właśnie, mamy tutaj dwie sprzeczności i zadaniem trenerów jest ustawić zespół optymalnie tak, aby punktować. Jak wspominałem w wywiadach, lubię dynamiczną, ofensywną grę, którą pewnie widzieliśmy w pierwszym spotkaniu. Mając do dyspozycji tych, a nie innych piłkarzy i na bazie analizy przeciwnika, ustawiliśmy zespół trochę inaczej, pokazaliśmy wachlarz tego, jak zespół może grać na wyjazdach i u siebie. Natomiast mówię, w piłce często jest tak, że mecz, który bardziej podoba się kibicom, nie daje punktów, a gra bardziej zachowawcza daje jeden punkt, który dla nas jest bardzo ważny.

Stwierdzenie, że z Resovią straciliśmy dwa punkty będzie słuszne? 

– Powiem tak, prowadząc w tym spotkaniu i tracąc gola w końcowych minutach, można by tak myśleć. Ale nie oszukujmy się, Resovia miała klarowniejsze sytuacje, aby strzelić bramkę, więc biorąc pod uwagę całokształt tego spotkania i nasze ustawienie – punkt na wyjeździe z bardzo fizycznie grającą Resovią jest wartością dodaną.

Miał już trener okazję przetestować 20 piłkarzy. Czy w meczu z Miedzią Legnica mamy spodziewać się kolejnych rotacji, czy będzie już pewna stabilizacja? 

– Nie chcę odkrywać kart, bo przeciwnicy na pewno też są dobrze przygotowani i zapewne czytają wywiady, tak jak robię to ja i mój sztab. Musieliśmy tak zrobić głównie z tego względu, że pomiędzy tymi meczami była krótka przerwa, więc w takich sytuacjach często stawia się na świeżych zawodników. Po tych dwóch spotkaniach mamy pogląd na pewne ustawienia graczy na boisku. Jest jeszcze jeden mecz na wyjeździe i wybierzemy optymalny skład. Rozmawiamy każdego dnia ze sztabem, wypisujemy skład, wymieniamy pomiędzy sobą argumenty i dobieramy zespół tak, aby walczyć o punkty ligowe.

Kibice zastanawiali się czym spowodowana jest absencja Kevina Lafrance’a. 

– Kevin Lafrance, który przechodząc do nas nie grał za dużo, potrzebował rytmu meczowego. Zanim zacząłem pracę w Klubie, oglądałem większość spotkań Stomilu i już wtedy miałem zdanie na pewne tematy. Chciałem też sprawdzić niektórych piłkarzy na tej pozycji i wiem czego mogę się spodziewać po wszystkich obrońcach. Pewne rzeczy są zamierzone i nie są to jednoosobowe decyzje. Często jest to decyzja sztabu ludzi, którzy oceniają i dokonują wyborów najlepszych w danym momencie.

W środę pojawił się trener wraz ze sztabem na meczu Wojewódzkiego Pucharu Polski, jakie obserwacje z tego spotkania? 

– W środę ze sztabem poszliśmy na mecz Pucharu Polski, aby zobaczyć w jakiej dyspozycji są nasi piłkarze, których do tej pory nie mieliśmy okazji sprawdzić w meczu ligowym, to przede wszystkim. Ale też przy okazji mogłem przyjrzeć się wychowankom Stomilu, którzy za niedługi czas będą pretendować do tego, żeby być w kadrze pierwszego zespołu i dostawać pierwsze minuty w seniorskiej piłce.

Czy po środowych obserwacjach możemy spodziewać się, że któryś z zawodników zostanie dołączony do drużyny seniorów na stałe lub na treningi?

– Dostrzegłem potencjał w kilku piłkarzach, niektórzy mają też odpowiednie parametry fizyczne mimo młodego wieku. Na pewno będziemy się tym chłopakom przyglądać i na pewno zostaną zaproszeni na trening pierwszego zespołu. Pytanie tylko, kiedy? Teraz mamy liczną kadrę i bardziej skupiam się na swoich piłkarzach, ale będziemy przyglądać się rozwojowi chłopaków.

Kiedy widzi trener optymalny moment na wprowadzenie zawodników z zespołu juniorów? 

– Jeśli chodzi o młodych zawodników to najlepszym momentem, będzie wprowadzenie ich gdzieś pod koniec rozgrywek. Na pewno najwięcej zyskają w letnim okresie przygotowawczym, kiedy będą mogli przebywać z pierwszą drużyną, występować w sparingach itd. Na ten moment takiej możliwości nie ma, możemy bazować tylko na tym, co zobaczymy w ich meczach ligowych, które będziemy wnikliwie obserwować. Mimo urazu mamy bardzo liczną kadrę i w pierwszej kolejności należy wykorzystać zawodników, którzy w tej kadrze są od jakiegoś czasu i mają podpisane I-ligowe umowy. Natomiast wiem, że o młodzieży nigdy nie należy zapominać i swój czas w Stomilu na pewno będą mieli.

Jak wygląda sytuacja zdrowotna? Wyłączając oczywiście Tomasza Tymosiaka, który ma złamaną kość jarzmową, zatokową i oczodół. 

– Tomek zapłacił za swoją ofiarność i walkę, bardzo nam przykro z tego powodu i życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia. Niestety to jest sport i takie rzeczy się dzieją. Wiemy na pewno, że do końca sezonu nie zobaczymy go na boisku, więc ze sportowego punktu widzenia nie będziemy mieli dobrego piłkarza do dyspozycji. Cała reszta zawodników jest gotowa do rywalizacji i pali się do gry.

Wczorajszy dzień zaczął trener od porannego treningu, a z Klubu wyszedł po godzinie 20. Pracoholizm, perfekcjonizm, 2w1 czy jak to inaczej nazwać? (śmiech) 

– Generalnie dzień pracy zaczynamy po godzinie 8.00. Faktycznie jest to bardzo dynamiczny okres, gdy wszystko dzieje się szybko. Wymaga to dłuższego siedzenia w pracy, ale nie robimy tego za karę tylko z chęci. Cały sztab siedzi tak długo w Klubie, spędzamy czas na analizach, rozmowach itd., ani się obejrzymy i już robią się późne godziny wieczorne. Mnie jest o tyle łatwiej, że moi najbliżsi są daleko stąd i tak naprawdę Klub traktuję, jak swój dom. Do mieszkania przychodzę tylko wieczorem, bo po prostu lubię rozmowy z ludźmi i ciszę, gdy wszyscy już wychodzą z Klubu. Myślę, że jeśli nasza praca jest pasją, to nie liczymy w niej godzin i po prostu pracujemy.

Podsumowując te dwa tygodnie, coś zaskoczyło Pana w „Dumie Warmii”? 

– Znałem Stomil, znałem sytuację Klubu i miałem bardzo dużo informacji na temat Stomilu. W takiej sytuacji skupiam się na pozytywach, a olbrzymim pozytywem jest to, jakich mam ludzi do pomocy, nikt nie liczy godzin, wszyscy zasuwamy, bo wiemy, że ta praca może nam dać bardzo fajny efekt na koniec. To są pozytywy i tylko na nich się skupiam.

Do Stomilu przyszedł Pan z trudnym zadaniem, ale na pewno nie niemożliwym, czyli utrzymaniem zespołu w Fortuna 1. Lidze. Na początku kadencji trenera mieliśmy pięć punktów straty do bezpiecznej pozycji, teraz jest to sześć oczek. Jest niedosyt, sportowa złość? 

– Złość jest w nas wszystkich, niedosyt pewnie też, ale nie skupiam się na tym, co było. Skupiamy się na tym, co przed nami i tak naprawdę chyba nie powinniśmy czuć niedosytu, tylko po prostu robić wszystko, aby gromadzić punkty w kolejnych spotkaniach ligowych.

Jak trener widzi poziom profesjonalizmu w zespole czy są wśród zawodników obszary, które powinny zostać zmienione? 

– Jesteśmy w piłce profesjonalnej, na zapleczu Ekstraklasy i nie dopuszczam takiej myśli, że ktoś mógłby być nieprofesjonalny i nie dostrzegam czegoś takiego. Każdy wychodzi, każdy walczy, rywalizuje o pozycje. Wszystko dzieje się tak, jak być powinno. Bierzemy za to pieniądze i absolutnie wszyscy jesteśmy profesjonalistami.

Jakie ma trener podejście do pracy z psychologiem sportu czy dietetykiem?

– W przeszłości pracowałem w Akademii Lecha czy Zagłębia Lubin, gdzie te sztaby są mocno rozbudowane, nawet w grupach juniorskich. Jeśli tylko można to zatrudnia się właśnie takich ludzi, bo oni powodują, że zawodnicy są jeszcze lepsi. Żałuję, że za moich czasów gry w piłkę nie było możliwości pójść do psychologa, który pokaże nam techniki koncentracji i wiele innych rzeczy, także absolutnie jestem za tym, żeby takie osoby były w sztabie. Im więcej osób, tym większa jakość pracy. My akurat nie mamy dietetyka, ale zakładam, że nasi piłkarze grając na poziomie profesjonalnym, dbają o siebie i wiedzą co jeść. Natomiast bardzo się cieszę, że mamy psychologa, Darka Nowickiego, który, chociażby wczoraj rozmawiał z piłkarzami i pracował nad tym, żeby ich odpowiednio wzmocnić w aspektach psychologicznych, a wzmocniony piłkarz da nam więcej na boisku.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej informacji

Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.

Zamknij