Porażka na koniec rundy. Stomil – Bruk-Bet Termalica 1:4

Stomil Olsztyn przegrał 1:4 z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza w spotkaniu 17. Kolejki Fortuna 1 Ligi.

  • Stomil Olsztyn – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:4 (0:3)

0:1, 0:2, 1:4 – Gergel (14, 16, 80), 0:3 – Grabowski (31), 1:3 – Biedrzycki (64 k.).

Stomil: Kudrjavcevs (46 Kanclerz) – Szota, Biedrzycki, Byrtek, Bucholc (83 Staszak), Spychała, Ogrodowski (46 van Huffel), Carolina (46 Sierant), Szramka, Łuczak, Kuświk (83 Jarosz).

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Loska (46 Kąkolewski)- Grzybek, Putivtsev, Grabowski, Zeman (68 Radwański)- Hubinek, Wlazło- Stefanik, Żyra (90 Matuszewski)- Misak (54 Śpiewak), Gergel (90 Czarnowski).

Żółte kartki: Biedrzycki, Kuświk – Wlazło, Kąkolewski.


Stomil bardzo mocno rozpoczął spotkanie. Już w 2 minucie spotkanie „Duma Warmii” mogła objąć prowadzenie. Maciej Spychała dośrodkowywał piłkę z narożnika boiska, a niepilnowany Damian Byrtek uderzył głową na bramkę Tomasza Loski. Goście mogli mówić o sporym szczęściu, bo od utraty bramki uratowała ich poprzeczka. „Słonie” miały ogromny problem na początku meczu z przedostaniem się i wymienieniem kilku podań na połowie olsztynian. Podopieczni Adama Majewskiego umiejętnie podwajali, potrajali krycie i zagęszczali wolne strefy boiska. Po bardzo dobrym wejściu w mecz do głosu zaczęła dochodzić Termalica. Drużyna Mariusza Lewandowskiego starała się rozgrywać piłkę w ataku pozycyjnym. Niestety, mozolne i spokojne rozgrywanie piłki przyniosło efekty. Po stracie w środku pola „Słonie” wyprowadziły szybką kontrę, którą wykorzystał Roman Gergel i w 14 minucie meczu wyprowadził gości na prowadzenie. Chwilę później  Roman Gergel minął obrońców, bramkarza i trafił do pustej bramki. W ciągu dwóch minut napastnik Termaliki wyprowadził dwa ciosy i sytuacja „Dumy Warmii” bardzo się skomplikowała. Po dobrym początku piłkarze Stomilu musieli się otrząsnąć. Goście nie zamierzali się zatrzymywać i szukali kolejnych bramek, a zwłaszcza Roman Gergel, który chciał ustrzelić klasycznego hat-tricka. W 23 minucie Słowak przyjął piłkę i uderzył na bramkę Kudrjavcevsa. Na nasze szczęście Roman Gergel strzela niecelnie. W 29 minucie Martin Zeman uderzał z okolic 18 metra, lecz piłka nie wpadła do siatki. W 31 minucie Jurich Carolina źle przerzucił piłkę i dopadł do niej Marcin Grabowski. Ten nie zastanawiał się ani chwili i uderzył zza pola karnego. Piłka odbiła się od głowy Serafina Szoty i  po rykoszecie wpadła do bramki. „Duma Warmii” przegrywała już 0:3 w 31 minucie. Termalica cały czas nie zwalniała tempa. W 35 minucie Samuel Stefanik znalazł się w polu karnym i doszedł do sytuacji bramkowej. Kudrjavcevs łapie ten strzał i chroni „Dumę Warmii” od kolejnej utraty bramki. Goście z Niecieczy spokojnie rozgrywali piłkę, szukali prostopadłych, otwierających podań i swoich kolejnych szans. Stomil nie mógł nic na to poradzić. W 40 minucie Roman Gergel znowu minął Kudrjavcevsa i podał do Patrika Misaka. Kudrjavcevs na raty broni i znów ratuje olsztynian. Dopiero w 44 minucie Stomil miał szansę. Tomasz Loska popisał się bardzo dobrą interwencją i uniemożliwił złapanie kontaktu piłkarzom „Dumy Warmii”. Stomil schodził do szatni z trzema bramkami straty.

Na drugą połowę obaj trenerzy postanowili zmienić podstawowych bramkarzy. Termalica miała wynik i mogła spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Spokojnie rozgrywali piłkę, nie musieli wrzucać wyższego biegu. Zapowiadało się na to, że będą chcieli dograć drugą połowę jak najmniejszym kosztem sił. „Duma Warmii” nie zamierzała się poddawać i za wszelką cenę próbowała zmienić rezultat meczu. W 56 minucie „wejście smoka” mógł zaliczyć Kacper Śpiewak, lecz nie zdołał sięgnąć piłki zagrywanej przez Pawła Żyrę. Stomil mógł nawiązać kontakt z Termaliką. W 60 minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Damian Byrtek, ale jego strzał został zablokowany. W 63 minucie Wojciech Łuczak próbował przyjąć piłkę, lecz został faulowany. Sędzia wskazał na 11 metr, a rzut karny na gola pewnie zamienił Wiktor Biedrzycki. Do końca meczu pozostawało wiele czasu, a jak wiemy piłka nożna jest nieprzewidywalna. Obie ekipy starały się przejąć inicjatywę, ale mecz stał się bardzo wyrównany. Niestety, marzenia o cudzie w 80 minucie trzeba było odłożyć na bok. Fatalne błędy w defensywie poskutkowały szansą na hat-tricka dla Romana Gergela. Słowak nie zmarnował okazji i znowu wyprowadził Termalikę na trzy bramki przewagi. Było już jasne, że dzisiejszego dnia Stomil nie zdobędzie ani jednego punktu. W 88 minucie Wojciech Łuczak oddał strzał z rzutu wolnego, ale został zablokowany, a chwilę później popisał się znakomitym uderzeniem na bramkę rywali, lecz Dominik Kąkolewski wybronił ten bardzo groźny strzał. Minutę później Damian Sierant z najbliższej odległości uderzył głową, lecz i tym razem Dominik Kąkolewski uratował gości z Niecieczy. Stomil na zakończenie rundy jesiennej niestety przegrywa aż 1:4.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej informacji

Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.

Zamknij