Od przegranej rozpoczęły sezon w Centralnej Lidze Juniorek zawodniczki Akademii Sportu Stomilu Olsztyn. W sobotę na olsztyńskich Dajtkach uległy 2:4 Ząbkovii Ząbki. 

  • AS Stomil Olsztyn – Ząbkovia Ząbki 2:4 (0:1)

0:1 – Prochowska (40), 1:1 – Kowalewska (51), 1:2 – Prochowska (55), 2:2 – Jaroszewska (22), 2:3 – Kodym (70), 2:4 – Kodym (90 + 1)

AS: Krajewska (45 Bogacka) – Długozima (79 Ludkiewicz), Żukowska, Dziemidowicz (Furgała 71), Kowalewska (62 Taranowska), Gadomska (57 Każarnowicz), Bielasta, Chaber, Olender (63 Bartnikowska), Turkowska, Jaroszewska.

Ząbkovia: Nowak – Kazimierczak, Prus, Kodym, Florczuk, Ostrowska, Zych (66 Świniarska), Prochowska, Krawczyk (46 Olasek), Kozarzewska, Lewalska.


Marek Maleszewski (trener AS Stomil): – Najgorsze jest to, że mimo przewagi w pierwszej odsłonie, czyli uderzenia w poprzeczkę, wybicia rywalek piłki sprzed linii bramkowej, nie udało się zdobyć bramki. Pod koniec pierwszej połowy mieliśmy możliwość wyprowadzenia akcji, a straciliśmy piłkę i nastąpiło podanie na skrzydło. Przeciwnik faulował naszą zawodniczkę, urywa się, wycofuje piłkę, tracimy gola. W drugiej połowie postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Wyrównujemy na 1:1, a za chwilę znowu przez błąd w defensywie rywalki obejmują prowadzenie. Kolejne wyrównanie z naszej strony, znowu stracona bramka przez błąd. Aleksandra Dziemidowicz później zamiast zagrywać w pole karne, robi „kółko”, strata piłki i rywal nas kontruje zdobywając gola. Wszystko posypało się. Do meczu przystąpiliśmy bez Oliwii Korzec, Oliwii Czarneckiej, czyli bez dwóch bocznych pomocniczek, które dawały dużą jakość gry, szczególnie w pojedynkach indywidualnych. Zabrakło nam skrzydeł. Przeciwnik niczym nie zaskoczył.

Zawodniczki Marka Maleszewskiego w drugiej kolejce Centralnej Ligi Juniorek do lat siedemnastu zmierzą się na wyjeździe z Pragą Warszawa.

Fot. Paweł Piekutowski