Już w najbliższą niedzielę (28.06) rozegramy kolejne ligowe spotkanie. Tym razem naszym przeciwnikiem będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Przed spotkaniem z liderem porozmawialiśmy z Samem van Huffelem.

Kilka pierwszych spotkań po przerwie spowodowanej pandemią koronowairusa musiałeś opuścić. Co Ci dolegało?

— Miałem kontuzję stopy. Ktoś mnie ostro potraktował na treningu i noga mi mocno spuchła. Przez kilka dni nie mogłem chodzić.

W spotkaniu ze Stalą Mielec i Wigrami Suwałki zagrałeś już jednak od pierwszej minuty. Jak podsumujesz swoje występy w tych meczach?

— Nie czuję się jeszcze w stu procentach sprawny, ponieważ nie trenowałem z drużyną przez 3 tygodnie i nie grałem przez prawie 4 miesiące z powodu koronawirusa. Z każdym dniem czuję się jednak lepiej.

Już za kilka dni zmierzycie się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Nad czym głównie skupiasz się podczas przygotowań do tego meczu?

— Oczywiście pracuję nad swoją kondycją, ale też nie przeciążam się, ponieważ mamy dużo spotkań w krótkim czasie.

Mecz z liderem Fortuna 1 Ligi sprawia, że do tego spotkania podejdziesz jeszcze bardziej zmobilizowany? 

— Nie ma dla mnie znaczenia, przeciwko komu gram. Zawsze chcę wygrać i zagrać jak najlepiej dla zespołu.