W czwartek, w siedzibie Stomilu Olsztyn odbyła się konferencja prasowa poświęcona dotychczasowym przygotowaniom. Oprócz Sylwestra Czereszewskiego i Piotra Zajączkowskiego, byli także piłkarze „Dumy Warmii” – Piotr Skiba oraz nowe nabytki, czyli Mateusz Bondarenko i Jonatan Straus.

Na początku trener Piotr Zajączkowski opisał początek przygotowań Stomilu do piłkarskiej wiosny.

– Jesteśmy w trzecim mikrocyklu treningowym. W poprzednim tygodniu przebywaliśmy na obozie w Cetniewie, gdzie wykonaliśmy bardzo dużo solidnej pracy. Trenowaliśmy trzy razy dziennie. Rozegraliśmy dwa sparingi, z Olimpią Elbląg i Radunią Stężyca. Najważniejsze dla mnie jest to, że praktycznie wszyscy zawodnicy są zdrowi i do naszej dyspozycji. W piątek jedziemy do Wilna na mecz z Żalgirisem. Następne dwa tygodnie przygotowujemy się na własnych obiektach i w szóstym mikrocyklu wyjeżdżamy na obóz do Nieborowa – powiedział Piotr Zajączkowski. 

Następnie głos zabrał Sylwester Czereszewski. Pełniący od końca grudnia 2019 roku dyrektor wypowiedź rozpoczął od powiadomienia o pozyskaniu dwóch zawodników – Mateusza Bondarenki oraz Jonatana Strausa.

– Musimy postawić na młodzież – stwierdził Sylwester Czereszewski. – Na ostatniej konferencji mówiliśmy, że brakowało jakości w ataku. Chodzi o skuteczność. Teraz przechodzimy do ofensywy. W kolejnych tygodniach do Olsztyna przyjadą piłkarze, z którymi jesteśmy wstępnie dogadani o zaprezentowanie w klubie. Podczas najbliższego meczu w Wilnie będziemy sprawdzać zawodników. Nie będą to postacie z pierwszych stron gazet.

Piotr Skiba nie ukrywał zadowolenia z powodu pierwszego od bardzo dawna spokojnego okresu przygotowawczego w Stomilu.

– Nie wiem kiedy ostatni raz byliśmy na dwóch obozach. Na drugie zgrupowanie wybieramy się za dwa tygodnie. W Stomilu idzie normalność i to cieszy. Na pewno Jonatan oraz Mateusz wprowadzą powiew świeżej krwi do zespołu, podniosą poziom rywalizacji i mam nadzieję, że będą wzmocnieniem. W sobotę gramy międzynarodowy sparing z Żalgirisem. Widać, że pomału nazwa Stomil wraca na salony międzynarodowe.

 

Fot. Paweł Piekutowski.