Dzisiejszym przedstawianym z przez nas zawodnikiem grupy TOP45 jest Mateusz Drabiszczak. Mateusz na co dzień reprezentuje barwy Stomilu w lidze juniorów młodszych. Pracuje z Trenerem Adamem Zejerem. 

 

Do jakiej szkoły uczęszczasz? Czy twój obecny kierunek nauki powiązany jest z tym, czym chciałbyś zajmować się po zakończeniu kariery piłkarskiej?

– Uczęszczam do Liceum Ogólnokształcącego numer 5., gdzie jestem na kierunku matematyczno-fizycznym. Lubię zarówno matematykę jak i fizykę, ale nie wiem jeszcze, czym będę zajmował się po zakończeniu kariery piłkarskiej. Nie zastanawiałem się nad tym.

 

Czy pamiętasz pierwszy mecz Stomilu, który widziałeś z perspektywy kibica?

– Nie pamiętam go dokładnie, ale doskonale pamiętam za to mecz z Arką Gdynia. Podczas tego spotkania po raz pierwszy podawałem piłki, a całe spotkanie zakończyło się wygraną Stomilu 1:0.

 

Jak wspominasz swój debiut w barwach Stomilu? Pamiętasz przeciwko komu wtedy graliście?

– Tak, był to turniej rozgrywany w Gietrzwałdzie. Nie pamiętam ile miałem wtedy lat, ale na pewno był to mój pierwszy turniej w jakim brałem udział.

 

Jak zamierzasz wykorzystać swoją obecność w grupie TOP 45?

Zamierzam jak najbardziej wykorzystać te treningi, aby wynieść z nich jak najwięcej nowych umiejętności. Czas pokaże jak się wszystko ułoży.

 

Czego życzyłbyś sobie w obecnym sezonie? Masz jakieś indywidualne cele, które chcesz osiągnąć w obecnych rozgrywkach?

– Na pewno chciałbym poprawić swoje statystyki zarówno w zdobywanych bramkach jak i asystach. Poza tym liczę też na swoją dobrą grę, bo to jest coś na czym zależy mi najbardziej.

 

Z kim z szatni utrzymujesz najlepszy kontakt na boisku i poza nim?

– Ciężko mi to określić, raczej staram się utrzymywać kontakt z każdym z drużyny i mieć ze wszystkimi dobre relacje.

 

Twój ulubiony piłkarz pierwszego zespołu to…

– Grzegorz Lech!

 

Kto z rodziny jest twoim największym kibicem?

– Na pewno moim największym wsparciem z rodziny są moi rodzice. Mój tata przed każdym meczem bardzo pomaga mi w przygotowaniach do gry, a jego pomoc i obecność jest niezastąpiona. Moja mama natomiast strasznie się stresuje kiedy gram mecz, ale kibicuje mi równie mocno co tata.

 

Jakie jest twoje największe marzenie?

– Moim największym marzeniem jest oczywiście profesjonalna gra w piłkę nożną. Jak nie w Stomilu to w jakimś innym klubie, ale dla mnie liczy się przede wszystkim Duma Warmii.

 

Najpiękniejsze miejsce w którym byłeś lub chciałbyś być i mógłbyś polecić je komuś innemu to?

– Grecja, a przede wszystkim wyspa Zakynthos. Jest tam naprawdę pięknie! A drugim równie ciekawym miejscem jest Chorwacja.

 

Czy masz jakiegoś piłkarza na którym się wzorujesz?

– Bardzo lubię Leo Messiego. Ponadto kibicuję też Riyadowi Mahrezowi z Manchesteru City.

 

Najlepszy mecz jaki miałeś okazję do tej pory oglądać? 

– Nie wiem, nie pamiętam takiego szczególnego meczu.

 

Jeśli nie piłka nożna to co?

– To bardzo ciężkie pytanie, bo nie zastanawiałem się jeszcze nad tym. Na razie moim jedynym marzeniem jest profesjonalna gra w piłkę i tylko to się liczy.