Piotr Skiba w pomeczowej rozmowie z nami opowiedział m.in. o przyczynach porażki i zakończonej serii gier z czystym kontem. Przypomnijmy, że nasz bramkarz nie wpuścił gola w trzech ostatnich spotkaniach. Licznik zatrzymał dopiero Patryk Małecki.

— Wybiła 303 minuta i licznik czasu bez straconej bramki zatrzymał się. Szkoda, ale to i tak bardzo dobry wynik.

— Nie patrzyłem ile minut zagrałem „na zero”. Ważne, że punktowaliśmy, a statystyki są dla statystów. Szkoda, bo straciliśmy dzisiaj praktycznie trzy takie same bramki po kontrze zawodników Zagłębia. Nie wyciągnęliśmy wniosków po pierwszej bramce, a później była druga i trzecia. Niestety futbol jest taki, że za ładną grę nie przyznaje się punktów. Nie poddajemy się, głowy do góry, walczymy i trenujemy dalej.

— Trzy bramki puszczone, ale przy tych strzałach chyba niewiele dało się zrobić.

— Ciężko określić czy przy bramkach mogłem się lepiej zachować. Zawodnicy Zagłębia wychodzili z kontrą trzech na dwóch, zagrani do boku i praktycznie dwie pierwsze bramki, można powiedzieć, że identyczne. Trzecia, to strzał Pawłowskiego po ręku i piłka wpadła tuż przy słupku. Niestety, ale się nie załamujemy się. Wszyscy mówią, że ładnie graliśmy, ale nie to jest najważniejsze w futbolu. Trzeba też punktować, bo po to wychodzi się na boisko. My dzisiaj ładnie graliśmy, a po stronie punktowej mamy zero.

— Czego  zabrakło, żeby zdobyć chociaż jeden punkt?

— Wydaje mi się, że prowadziliśmy dzisiaj za bardzo otwartą grę. Do przodu fajnie to wyglądało, ale zapomnieliśmy o grze w defensywie. Wcześniej to my graliśmy z defensywy, mieliśmy tych akcji ofensywnych jak na lekarstwo, a dziś było ich multum. Bardzo dobrze bronił bramkarz Zagłębia Sosnowiec i praktycznie wybronił im mecz. My mieliśmy przy 1:1 rzut karny, ale taki jest futbol. Grzesiu nie strzelił, ale nie wiem czy to był taki przełomowy punkt czy wtedy Zagłębie złapało wiatr w żagle. Możliwe, ale tak jak mówię – zagraliśmy za bardzo do przodu, prowadziliśmy za bardzo otwartą grę. To, co nas cechowało we wcześniejszych meczach, czyli że czekaliśmy z tyłu i graliśmy z kontry to dziś zagrało tak Zagłębie. Jeżeli połączymy naszą grę w defensywie i to co pokazaliśmy dziś z przodu, to jest duży prognostyk na przyszłość.