Oto co powiedzieli trenerzy obydwu zespołów po meczu 2. kolejki Fortuna 1 Ligi pomiędzy Radomiakiem Radom a Stomilem Olsztyn:

 

Piotr Zajączkowski: Mecz był bardzo emocjonujący. Wspaniały doping kibiców. Wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, jednak indywidualna akcja Leândro spowodowała, że straciliśmy bramkę na 2:1. W doliczonym czasie gry chcieliśmy doprowadzić do remisu. Mieliśmy rzuty z autu, stałe fragmenty gry i cały czas atakowaliśmy. W ostatniej sekundzie dogodną sytuację miał Sobczak. Zespół Radomiaka pokazał, że potrafi grać w piłkę niesiony dopingiem. Do swoich chłopaków nie mogę mieć pretensji. Mieliśmy swoje sytuacje, mieliśmy swoje fragmenty gry. To był bój, wojna trzymająca do ostatnich minut w napięciu. Tam gdzie jest walka tam są kartki. Mój zespół cechuje zadziorność, agresywność waleczność. 

 

Dariusz Banasik: – Na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni. Drugi mecz, drugie zwycięstwo i sześć punktów. Jesteśmy trochę zdziwieni natomiast początkiem meczu. Pierwsze 10 minut, gdzie dostaliśmy poprzeczkę, później bramkę, zaskoczyło nas.  Chcielibyśmy  tutaj od pierwszej  do ostatniej minuty wychodzić z dopingiem, który nas niesie. Szybko odpowiedzieliśmy na straconą bramkę. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu bardzo dobra. Mieliśmy swoje sytuacje i swobodę w operowaniu piłką. Druga połowa w mojej ocenie była frustrująca, co chwile przerywanie gry, kartki. Co nie służy płynności. Natomiast po zmianach ruszyliśmy ofensywę. Wydaje mi się, że te zmiany pomogły nam w tym, że dziś mamy te trzy punkty.