W sobotę zakończył się pierwszy z dwóch obozów Stomilu Olsztyn. Chwilę porozmawialiśmy z napastnikiem Stomilu Olsztyn, Arturem Siemaszko.

Jak podsumowałbyś obóz w Nieborowie?
– Zgrupowanie mocno na plus. Wykonaliśmy dużo pracy. Jeżeli chodzi o sparingi to nie były najważniejsze wyniki, ale żeby wybiegać, sprawdzić kilka ustawień. Nie wiem czy za bardzo do serca te wyniki wzięliśmy, bo ten drugi sparing, który zakończyliśmy to pierwsza połowa trochę słabo wyglądała, stwarzaliśmy mało sytuacji. Zawodnicy Pelikana wyglądali na nieco świeższych, bo dopiero co zaczęli przygotowania. Wracamy do Olsztyna, okres regeneracji. Tydzień trenowania na własnych obiektach, dwa sparingi i wyjazd do Kórnika na kolejny obóz. Mam nadzieję, że w tych dwóch sparingach zaprezentujemy się lepiej, niż w sobotę.

Trener ustawiał Cię w ataku z Szymonem Sobczakiem.
– Na tę chwilę ciężko coś ocenić, bo graliśmy nie za dobrze jako zespół pierwszą połowę.