Dzięki wyjazdowemu zwycięstwu 0:2 z Garbarnią Kraków zapewniamy sobie utrzymanie w Fortuna 1 Lidze! Dwie bramki dla „Dumy Warmii” zdobył Grzegorz Lech!
- Garbarnia Kraków - Stomil Olsztyn 0:2 (0:0)
Garbarnia: 33. Aleksander Kozioł - 21. Szymon Kiebzak, 25. Krzysztof Kalemba, 71. Remigiusz Szywacz, 2. Rafał Górecki - 29. Kamil Włodyka (65, 20. Norbert Piszczek), 8. Marek Masiuda, 49. Przemysław Lech (65, 7. Patryk Serafin), 27. Kamil Słoma - 23. Dawid Nowak (64, 9. Tomasz Ogar), 11. Serhij Krykun. Stomil: 82. Piotr Skiba - 18. Janusz Bucholc, 6. Płamen Kraczunow, 14. Aleksander Kowalski, 3. Lukáš Kubáň - 11. Mateusz Gancarczyk (71, 20. Wojciech Dziemidowicz), 31. Maciej Pałaszewski, 5. Grzegorz Lech (80, 99. Michał Góral), 90. Waldemar Gancarczyk, 8. Bartłomiej Niedziela (86, 4. Jakub Mosakowski) - 9. Szymon Sobczak. żółte kartki: Kalemba, Szywacz - Kowalski widzów: ok. 302 Na mecz 33. kolejki Fortuna 1 Ligi kibice w Olsztynie czekali z niecierpliwością. "Dumie Warmii" do utrzymania na zapleczu ekstraklasy wystarczał remis w pojedynku z Garbarnią, jednak podopieczni Piotra Zajączkowskiego nawet nie myśleli o planie minimum, bo liczyło się tylko zwycięstwo. Spotkanie w Krakowie rozpoczęło się jednak od groźnej akcji gospodarzy. W szóstej minucie meczu Krzysztof Kalemba huknął zza pola karnego nad poprzeczkę. Na naszą odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Chwilę później w rewanżu dwukrotnie uderzył na bramkę rywala Grzegorz Lech, lecz oba jego strzały zostały zablokowane. W pierwszej połowie piłkarze Garbarni częściej utrzymywali się przy piłce, jednak długo nie stwarzali niebezpiecznych sytuacji naszym polu karnym. W dwudziestej minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Maciej Pałaszewski, jednak zamiast strzelać, zagrał do Bartłomieja Niedzieli, który stracił piłkę. Potem dwa razy, w tym z rzutu wolnego, bez skutku próbował szczęścia Grzegorza Lecha. Już w trzydziestej szóstej minucie mogło być 0:1 po "bombie" Grzegorza Lecha z ponad dwudziestu metrów, ale golkiper gospodarzy popisał się świetną interwencją, wybijając piłkę na róg. Po zmianie stron "do głosu" doszli już biało-niebiescy, a Grzegorz Lech rozpoczął swój koncert. Najpierw, w pięćdziesiątej szóstej minucie, wykorzystał on podanie Szymona Sobczaka i uderzył w samo okienko bramki, a potem wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na szarżującym Januszu Bucholcu. Dziękujemy kibicom, którzy byli z nami w Krakowie za wsparcie w trakcie meczu! Już w kolejną sobotę gramy w Olsztynie ze Stalą Mielec! Bilety już do nabycia na: https://bilety.stomilolsztyn.com/ Tabela po 33. kolejce:
- Raków 70 53:20
- ŁKS 68 55:20
- Stal 61 54:26
- Sandecja 55 35:24
- Podbeskidzie 47 51:45
- Tychy 47 47:37
- Jastrzębie 45 38:38
- Termalica 43 44:46
- Puszcza 41 34:43 10. Stomil 40 36:38
- Warta 39 31:42
- Odra 39 44:55
- Chojnice 39 45:48
- Chrobry 38 28:38
- Katowice 37 33:43
- Wigry 34 38:55
- Bytovia 34 43:49
- Garbarnia 21 19:61




