W Wielki Czwartek wielkie emocje. Na Piłsudskiego 69A Stomil podejmie Chrobrego Głogów. Początek meczu o 19:45. 

Zespół Chrobrego prowadzony jest przez Grzegorza Nicińskiego, niegdyś zawodnika Arki Gdynia (ponad 140 występów), Pogoni Szczecin, GKS-u Katowice, Zagłębia Lubin czy Wisły Kraków. Z tą ostatnią drużyną jako zawodnik zdobywał mistrzostwo kraju, a także Puchar Polski. Od września 2017 roku prowadzi Chorbrego Głogów i jest to czwarty klub w jego karierze trenerskiej.

Oba zespoły łączy liczba cztery. Dlaczego? Od czterech meczów Stomil nie przegrał, ani nie wygrał (cztery remisy), a Chrobry w czterech ostatnich spotkaniach przegrał.

– Cztery punkty uciekły nam ostatnio w doliczonym czasie gry. Przypomnę, że to było w meczach z Jastrzębiem i Opolem – powiedział Piotr Zajączkowski, trener Stomilu. – Suma fartu lub niefartu zawsze wychodzi na zero. Myślę, że przyjdzie taki mecz, że to my wygramy mecz w doliczonym czasie gry. Wiemy, że to jest czas świąteczny i chcemy mieć po tym spotkaniu spokojne święta. Do tego spotkania jesteśmy bardzo dobrze przygotowany. Liczymy na doping, który jest nadal na wysokim poziomie i bardzo nam pomaga.

Głogów bardzo dobrze kojarzył się w ostatniej serii gier zeszłego sezonu, gdy dzięki bramce Marcina Stromeckiego wygraliśmy 1:0. Wiktoria dała utrzymanie. Jesienią natomiast biało-niebiescy prowadzeni wówczas przez Kamila Kieresia przegrali we wrześniu 0:2.

Obie druzyny strzela gola i liczba goli będzie większa niż 2.5

Żółtymi kartkami zagrożeni są Bartłomiej Niedziela (ma już na swoim koncie trzy żółte kartki) oraz Łukasz Jegliński (siedem żółtych kartek). W zespole naszego rywala występuje były zawodnik „Dumy Warmii” Jarosław Ratajczak. Najlepszym strzelcem głogowian jest Konrad Kaczmarek – sześć goli.