Dzień przed meczem z Łódzkim Klubem Sportowym w olsztyńskim Ratuszu odbyło się Walne Zebranie Akcjonariuszy Stomilu Olsztyn SA. Blisko półtorej godziny później zostało ono przerwane i przesunięte na czternastego grudnia.

Na spotkaniu byli również obecni piłkarze biało-niebieskich: kapitan Janusz Bucholc, Grzegorz Lech, Paweł Głowacki oraz Łukasz Sołowiej.

Jak wyjaśnił prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz walne zostało przerwane z powodu braku uczestnictwa w nim m.in. byłego prezesa Stomilu, Mariusza Borkowskiego.

– Nie wszyscy z tych osób, które chcieliśmy, dziś się pojawiły. Mam tu na myśli choćby byłego prezesa, Mariusza Borkowskiego. Wobec tego skierujemy zaproszenie na czternastego grudnia. Należy omówić wyniki audytu, a z drugiej strony chcielibyśmy usłyszeć wyjaśnienia w stosunku do różnych wątpliwości, które pojawiły się w tym dokumencie – powiedział prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz.

– Sytuacja jest bardzo trudna, ale podkreślam, że to nie jest tak, iż klub został zostawiony sam sobie – stwierdził tuż po spotkaniu prezes Stomilu, Maciej Radkiewicz. – Szczególnie władze miasta próbują pomóc i liczę, że wspólnymi siłami uratujemy projekt „Stomil Olsztyn w pierwszej lidze”. Szanuję piłkarzy za to, że mają wielki charakter, bo nikt w takich sytuacjach nie reaguje inaczej, niż pewną dozą nerwów i to jest zrozumiałe. Chwała im za to, że wspierają klub w tej trudnej sytuacji. Liczę na to, że zagramy mecz. Mamy oddanych kibiców, którzy przyjdą na spotkanie z ŁKS-em. Dziękuję naszym fanom za wsparcie.

Dług klubu na dzień 31 lipca wynosi ponad 3 miliony złotych.