W swoim drugim tegorocznym sparingu rezerwy Stomilu Olsztyn zremisowały ze swoim ligowym przeciwnikiem w ForBET IV Liga Polonią Lidzbark Warmiński 2:2. Spotkanie odbyło się na sztucznej nawierzchni w Bartoszycach.

  • Stomil II Olsztyn – Polonia Lidzbark Warmiński 2:2 (0:0)

1:0 – Trznadel (47), 2:0 – Cetnarski (59), 2:1 – samobój (71), 2:2 – Dzierzkiewicz (74) (k)

Stomil II: Sobieski (46 Kanclerz) – Serbintowicz (75 Świder), Kotarba (30 Sadowski), Jurczak (60 Kotarba), Jońca (66 Szumacher), Świder (60 Mierzejewski), Dowgiałło (46 Grzeszczyk), Szramka (45 Krogól), Trznadel (60 Szramka), Supranowicz (45 Wajszczyk), Cetnarski.

Polonia:

I połowa: Gasperowicz – Kowalski, Rodzeński, Waląg, Wanda, Gut, Zajączkowski, Skarbek, Bogdański, Łukasik, Ciesielski.

II połowa: Barchański – Wojciechowski, Wanda, Skarbek, Kowalski, Dajnowski, Zajączkowski, Duda, Dzierzkiewicz, Zakrzewski, Bogdański.


Pierwszego gola dla „Dumy Warmii” zdobył Wojciech Trznadel, zawodnik testowany. Z rzutu wolnego rezultat podwyższył Mateusz Cetnarski. Polonia uzyskała trafienie po tym jak po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z bocznego sektora boiska piłkę do własnej bramki skierował jeden z naszych zawodników. Kilka minut później drużyna Czesława Żukowskiego miała rzut karny, gdzie piłkarza Polonii faulował Hubert Szramka. Jakuba Kanclerza z jedenastu metrów pokonał Sebastian Dzierzkiewicz i zespół Pawła Głowackiego zremisował ostatecznie 2:2.

– Z większości meczu można być zadowolonym, bo wygrywaliśmy 2:0. Przytrafiły się nam dwa szkolne błędy. Szkoda, bo jak prowadzi się dwoma golami, a ostatecznie remisuje się mecz to pozostaje pewien niesmak, ale my tak tego nie odbieramy. Niektórzy chłopacy mieli pierwsze przetarcie w dorosłej piłce. Poza kilkoma indywidualnymi błędami wyglądało to przyzwoicie, także to dobrze wróży na przyszłość. Początek spotkania był w naszym wykonaniu trochę słaby, bo Polonia w pierwszych pięciu minutach stworzyła kilka klarownych sytuacji. Później złapaliśmy równowagę i dłuższymi momentami staraliśmy się prowadzić grę. Obiektywnie stwierdzając to był typowy mecz na remis. Jestem z mojego zespołu zadowolony, lecz nie możemy takich błędów popełniać w lidze – powiedział po meczu trener Stomilu II, Paweł Głowacki.

Fot. Wojciech Jońca.