Łukasz Jegliński: Mamy dwa tygodnie na to, aby się otrząsnąć.

Po porażce z GKS-em Katowice (0:1) poprosiliśmy Łukasza Jeglińskiego o krótki komentarz odnośnie spotkania.

- Ciężko jest mi to spotkanie sensownie skomentować. Mamy trudną sytuację w tabeli, nie punktujemy. Był to typowy mecz walki z przewagą rywali w pierwszej połowie i tyle. Od dłuższego czasu tracimy w każdym meczu punkty i mam tylko nadzieję, że to był jeden z ostatnich, kiedy nie wygrywamy.

Ósma porażka w dziewiątym meczu z rzędu, co z Wami tak naprawdę się dzieje?

 - Gdybyśmy wiedzieli co się dzieje, to z pewnością już dawno byśmy zareagowali w jakiś sposób. Na razie jest jak jest, ale nie możemy jakoś się pogrążać. Mamy jeszcze sporo gier przed nami. Obecnie przeżywamy okropny okres, który jest mi ciężko komentować.

Przed nami przerwa spowodowana powołaniami młodzieżowców na kadrę. To będzie dla Was okres na regenerację fizyczną, czy może bardziej mentalną?

- Mieliśmy teraz maraton spotkań, gdzie liczyliśmy wycisnąć z niego zdecydowanie więcej. Uzyskaliśmy z tych meczów bardzo mało, mniej niż liczyliśmy. Musimy popracować przede wszystkim nad głową. Mamy dwa tygodnie na to, aby się otrząsnąć.